Creative Poland: Nolabel, One Important Thing, Rush etc.

Jakiś czas temu na moim profilu na platformie Pinterest uruchomiłem zakładkę zatytułowaną Smart Poland. Na jej łamach archiwizuje najbardziej twórcze i oryginalne przedsięwzięcia z naszego kraju lub też związane z tym, na które się natknąłem. Ich podpisy są w języku angielskim, aby przekaz był uniwersalny. Pewnego dnia pomyślałem jednak, że rozszerzę ową koncepcję.

Tak naprawdę to od dłuższego czasu po głowie nachodziła mi myśl, aby na łamach mojego bloga uruchomić cykl wpisów z kreatywnymi przedsięwzięciami z Polski. Szczerzę powiedziawszy, to nigdy nie spotkałem się z taką inicjatywą, która podchodziła by do tematu przemysłów kreatywnych w sposób interdyscyplinarny. A zarazem promująca tego rodzaju podmioty. Bo albo gada się ogólnie o sektorze internetowym, albo o muzyce, albo o designie. Wszystko osobno. Najwyższy czas wszystko to połączyć.

I tak finalnie powstał cykl postów “Creative Poland”. Będzie to zawsze 10 wyselekcjonowanych oraz najlepszych subiektywnie przedsięwzięć z naszego kraju.  Mam nadzieję, że dzięki temu będziemy sami także bardziej kolorowo, twórczo i inspirująco patrzyli na Polskę. Może brzmi to dosyć patriotyczne, ale nie mam zamiaru uderzać w ten ton. Po prostu zadałem sobie pytanie: jak istnieją portale dedykowane scenie internetowych startupów, to czemu nie stworzyć czegoś, co by pokazywało rodzime kreatywne startupy/ inicjatywy/ osobistości? I znalazłem odpowiedz. I tak o to poniżej tak przedstawia się pierwsza 10 z długiej listy kreatywnych przedsięwzięć z naszego kraju:

Studio Rygalik
Znane w Polsce i za granicą stołeczne studio designerskie. To ono odpowiada za m.in. stworzenie całego kompleksu mebli podczas polskiej prezydencji w drugiej połowie 2011 roku. Z uwagi na to, iż Tomasz Rygalik jest zarazem dyrektorem artystycznym marki meblarskiej Comforty, to sporo przykładów działań z ich portfolio są stworzone na potrzeby tej firmy. Ale Studio Rygalik to nie tylko projektowanie mebli, ale instalacje w przestrzeni miejskiej (dla marki Absolut) czy też śmiałe wystawy, jak społeczny przekaz wystawy w Wiedniu na temat marnowania żywności.

Iwona Przybyła
To specjalistka od typografii. Ujęła mnie przede wszystkim nietypowym przedstawieniem 26-znakowego angielskiego alfabetu w formie … którą trudno jasno opisać. Po prostu za pomocą nici wełnianej (czy czegoś podobnego, równie mocnego) stworzyła trójwymiarowy alfabet ujęty w formie książki (Kąt 90 stopni).

Nolabel
Za tą nazwą stoi studio postprodukcyjne specjalizujące się głównie w trójwymiarowej animacji. Ta krakowska firma ma na swoim koncie projekty dla Tymbarka, Cadbury, Mitsubishi czy Nikona. Chociaż o wiele bardziej przyciągają (przynajmniej moją) uwagę ich multimedialne projekty zrealizowane we Wrocławiu czy wspomnianym Krakowie. Po za tym warto zobaczyć ich showreel.

Mariusz Kędzierski
Od paru ładnych lat znany jest mi temat osób, które malują za pomocą ust czy też nóg. Zresztą pewna firma, chyba z Krakowa, jest znana z wysyłania co rocznie takich różnych paczek ;-). Ale talent Mariusza zupełnie różni się od wspomnianych artystów. Po pierwsze nie jest on pod niczyją opieką. Pomimo swojej niepełnosprawności (a raczej pełnosprawności w innym wymiarze) ten 20-letni rysownik wykonuje niesamowite rzeczy. Jego portrety są niesamowite, bo są niesamowicie komiksowe. Szczerze powiedziawszy, to chciałbym kiedyś zobaczyć Mariusza podczas jednej z globalnych odsłon TED’a. Zasługuje on na to.

Roman Klonek
To pochodzący z Katowic ilustrator, który od wielu lat współprowadzi studio designerskie w Dusseldorfie. W swojej ponad 10-letniej twórczości łączy on elementy zaczerpięte z europejskiej szkoły plakatu, japońskiej kultury obrazkowej ze szczyptą popartu oraz folkloru. Wynikiem czego są prace, które dla mieszkańca Starego Kontynentu mogą wydawać się zbytnio psrtrokate, ciężkie i “kanciaste”, o tyle dla fanów azjatyckich klimatów wizualnych może odnieść wrażenie, iż jest to coś z tej odległej części świata. Innymi słowy wszystko jest dziwne i dziwaczne.

One Important Thing
Wreszcie jakiś akcent startupowo-internetowy w tym zestawieniu :-]. Kiedyś słyszałem o pomyśle prowadzenia bloga przez 365 osób. Czyli tyle, ile dni liczy rok. Codziennie pojawiała się tam notka autorstwa kogoś innego. W podobnym tonie utrzymany jest ten sieciowy, rodzimy projekt. 6-osobowy zespół One Important Thing umieszcza na tej stronie codziennie coś ważnego. Może być to cytat, nagranie, zdjęcie, materiał wideo lub cokolwiek innego. Coś, co jest ważne z ich subiektywnego punktu widzenia. Do tego projektu starają się włączyć muzyków, malarzy czy streetartowców, aby oni podzielili się z innymi swoja “ważną rzeczą” danego dnia. Warto pochwalić za niecodzienny pomysł, chociaż mi osobiście dalej brakuje tego mięsa w tym projekcie. Tego kopa do zaglądania na jego łamy.

Late Architects
Dwóch byłych grafficiarzy/ streetartowców z Krakowa założyło studio specjalizujące się z synergii architektury i typografii oraz “miejskiej” czułości. W szczególności to widać w ich projekcie wnętrza coworkingu Kompany w stolicy Małopolski. Mówi się, iż aby to dokonać, stworzyli oni 1,4 tysiąca zdjęć z okolic tego przemysłowego miejsca na Kazimierzu, a następnie połączyli je w jeden mural. I na podstawie tego powstała ich wizualna koncepcja dla Kompany. Cóż - widać niekonwencjonalne myślenie twórczych głów z ulicy. Ponadto ten przykład pokazuje, że nie trzeba być gigantem takim jak Google, aby pozwolić sobie na nietuzinkowe rozwiązania do kreatywnych wnętrz.

RUSH
O tej marce odzieżowej z Łodzi kiedyś wspomniałem na fanpage’u. Uważam ją za jedną z najbardziej oryginalnych brandów w swojej kategorii zarówno w Polsce, jak i na świecie. Całość ubrań powstaje w Łodzi, a nie np. produkcja jest gdzieś ulokowana w Azji. Po prostu: made & designed in Lodz, co się chwali. A samo sedno, duszę RUSH najlepiej oddaje ten niebanalny film, który zrobił furorę w sieci.

Waldemar Węgrzyn
O nim świat w ogóle by nie dowiedział się, gdyby nie jego ostatni projekt. Elektrobiblioteka to próba (na szczęście w pełni udana) połączenia tradycyjnej książki oraz jej cyfrowego odpowiednika. To tak naprawdę stworzenie synergii z obu światów. Ten projektant graficzny ze Śląska podłączył zwyką książkę, naszpikowaną nieco elektroniką, do komputera poprzez gniazdo USB. I tak każdorazowo przy zmianie kartki przy “zwykłej” książce zmienia się również kartka w cyfrowej wersji. Najlepiej ukazuje to wideo przygotowane specjalnie z tej okazji.

Water Discus Hotel
To ogromne, międzynarodowe, globalne przedsięwzięcie pokazuje, czemu nauka, biznes oraz przemysły kreatywne powinny ze sobą współpracować. W połowie tego roku kraj i świat obiegła wiadomość o tym, iż konsorcjum z Trójmiasta zbuduje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a dokładnie w Dubaju, podwodny, luksusowy hotel. A to tylko dzięki współpracy naukowców z Politechniki Gdańskiej, trójmiejskich specjalistycznych stoczni oraz biura projektowego, które ma ogromne doświadczenie w projektach powstających na morzu, i partnera biznesowego - firmę Deep Ocean Technology - to wszystko mogło się ziścić. A tak oto będzie finalnie prezentować się Water Discus Hotel.


Źródło zdjęcia: Late Architects

  1. pcepssdsuoj zreblogował(a) to od creativeindustries
  2. creativeindustries opublikował(a) to
blog comments powered by Disqus